Robić Swoje

Zmień włosy na blond i idź na siłownię!

Rozmawiałam niedawno z 19-latką. Ma świeżo zdaną maturę i dostała się na wymarzone studia. Ma piękne, długie, brązowe włosy, a jej oczy błyszczą jak świeży kasztan.  Uśmiechnięta, pogodna dziewczyna.  Opowiada mi o tym, jak wielu jej znajomych ma gotowy scenariusz na to, co powinna dalej robić w życiu.

Jeszcze więcej mają pomysłów na temat tego, jak powinna wyglądać i się zachowywać. Chciałabym Wam przedstawić złote rady, jakie otrzymuje. Głównie od chłopaków.

„Zmień kolor włosów na blond. Proszę, oto zdjęcie jak mogłabyś wyglądać.”

„Idź na siłownię.”

„Ten kolor ubrań do Ciebie nie pasuje. Powinnaś nosić czerwony / złoty / biały.”

„Czemu pijesz tak mało alkoholu i tak krótko zostajesz na imprezie?”

Nie tyle mnie to dziwi, ile bawi, z jaką łatwością wygłaszane są takie wskazówki nie do odrzucenia w jej kierunku.

Już kiedyś im uległa. Chłopak, z którym była, mówił, że lubi dziewczyny, które chodzą na basen, zaczęła więc chodzić na basen, choć nie znosi wody.

Mówił, że podoba mu się czerwona szminka, nakładała ją, choć nie czuła się swobodnie.

Kiedy tak wykonała wszystkie jego pragnienia, pożegnał ją dla takiej, która robiła to, co uważała za słuszne. Robiła swoje.

Można by pomyśleć, że do mnie, znacznie starszej od niej kobiety, nikt z takimi rewelacjami nie wyskakuje.

Nic bardziej mylnego. Może nie tak często, ale raz na jakiś czas otrzymuję magiczne recepty na moje życie.

Szczerze, to, nawet gdyby okazało się, że przyjęcie ich w całości i wdrożenie, przyniosło mi jakieś cudowne korzyści, niestety nigdy się tego nie dowiem.

Jakakolwiek rada, której nie prosiłam, powoduje we mnie paraliż mózgu, który nie akceptuje rozkazów, chęci kontroli oraz dyktatury.

Mam taką propozycję…

Mam pomysł dla osób, które obficie obdarzają swoich partnerów lub znajomych sugestiami nie do odrzucenia.

Kupcie sobie może robota, który będzie wykonywał Wasze wszystkie marzenia na pstryknięcie. Zmieni kolor włosów, pojawi się na jego ustach czerwona szminka, będzie umiał tańczyć jak Rihanna oraz ugotuje najbardziej wykwintne danie.

Zrobi cuda w łóżku.

A potem niech Wam powie „kocham Cię”.

Tylko nie zapomnijcie wcześniej go doładować, żeby nie zawiesił się na „cham”.

Marta Chłodnicka

Dodaj komentarz

Most popular

%d bloggers like this: