Robić Swoje

„Drugi kryzys przechodzi się łatwiej” – Agata Gorzelana-Weinstok

Agata Gorzelana-Weinstok to wyjątkowa osoba. Mądra, inteligenta, piękna. Poznałyśmy się w klubie mówców publicznych Toastmasters w Poznaniu. Ujęła mnie swoją szczerością i życzliwością już na pierwszym spotkaniu. Doskonały mówca publiczny! Uczy dorosłych języka angielskiego, jest trenerem biznesu. Zapraszam do zapoznania się z jej filozofią, biznesem i kawałkiem życia.

Dlaczego zaprosiłam Agatę do udzielenia mi wywiadu? Wszyscy, którzy uczyli się języka angielskiego u Agaty, bardzo ją sobie cenili. Chcę pokazywać Wam skutecznych przedsiębiorców ze zwspaniałymi wartościami. Takich, którzy robią swoje w mistrzowski sposób. Zapraszam!

1. Czym się zajmujesz i dlaczego właśnie tym?

Szkolę, uczę, inspiruję. Od zawsze (czyli od ponad 20 lat) nauczam dorosłych języka angielskiego, szkolę w tym języku z umiejętności miękkich i prowadzę spotkania rozwojowe LC MasterMind jako coach John Maxwell Team. Dlaczego to robię? Uwielbiam dzielić się wiedzą i inspirować do zmian i lepszej jakości życia.

W zasadzie mogłabym szkolić ze wszystkiego, bo mam silną potrzebę:

1) przekazywania wiedzy,

2) zarażania innych swoim entuzjazmem do rzeczy, które sama odkryłam lub przeszłam na sobie

i wreszcie

3) interakcji z ludźmi.

Języki obce były dla mnie zawsze czymś nieosiągalnym i tak się zawzięłam, że skończyłam dwie filologie – rosyjską i angielską. Angielski stał się częścią mnie dlatego tak bardzo lubię pracować z ludźmi w tym właśnie języku.

2. Jak zmienia się życie ludzi pod wpływem Twoich usług?

Często słyszę, że ludzie po spotkaniach ze mną są napompowani ogromną energią, zainspirowani do eksperymentowania i działania na swoim polu.

Dzięki zajęciom z języka, ludzie często zaczynają wierzyć i doświadczać tego, że w końcu naprawdę (tak jak ja dwadzieścia parę lat temu) mogą się porozumiewać z innymi w języku obcym. Sporo osób przychodzi do mnie jak do ostatniej deski ratunku, bo ciąży na nich ich niemoc językowa.

Jeśli chodzi o szkolenia, które w dużej mierze prowadzę na bazie metodologii FRIS, to często otwierają one innym oczy ze zdumienia: pomagają bowiem zrozumieć samych siebie i innych i dzięki temu w końcu zaczynają sensownie się komunikować.

Po jednym z warsztatów miałam uczestnika ze łzami w oczach, który z ulgą wypowiedział takie słowa: “Tyle lat czekałem na to, żeby usłyszeć i zrozumieć, że jestem normalny!”

Ze spotkaniami rozwojowymi LC MM to jeszcze inna historia: tu zmienia się wszystko na większą skalę. Sporo osób z niedowierzaniem odkrywa, że naprawdę mogą wyrazić swoje przekonania, myśli, uczucia w języku obcym. A na spotkaniach wchodzimy często (w zależności od przyzwolenia grupy i ich samych uczestników) bardziej w głąb siebie.

Niezależnie, czy są to cykle z tematyki rozwoju osobistego, przywództwa czy komunikacji, odkrywamy podczas spotkań swoje naturalne zasoby, przyglądamy się rzeczom nad którymi trzeba popracować. Uczestnicy zmieniają swoje stare przyzwyczajenia w działaniu i myśleniu oraz podejście do porażki, lepiej komunikują się z otoczeniem, wdrażają usprawnienia do swojego życia zawodowego jak i osobistego. To tak bardzo pokrótce.

3. Co zmieniło się w Twojej branży w czasie pandemii koronawirusa? Jak sobie z tym radzisz?

Przez pandemię lub dzięki pandemii zmieniło się bardzo wiele w moim życiu zawodowym. Przede wszystkim moja działalność przeszła w 100% do świata online.

Okazuje się, że spora część moich Klientów chce edukować się i łączyć się ze mną nawet podczas wakacji z różnych zakątków Polski czy nawet Europy, bo wszyscy zdaliśmy sobie sprawę, że odległość nas już nie ogranicza.

Część zajęć z języka angielskiego prowadziłam już wcześniej zdalnie, ale spotkania mastermindowe dopiero teraz okazały się strzałem w dziesiątkę. W przyszłości chcę prowadzić spotkania międzynarodowe i teraz dzięki tej sytuacji zrozumiałam, że jest to bardziej realne niż kiedykolwiek.

Przejście do świata online sprawiło, że udoskonalam, wprowadzam nowe narzędzia i pomoce do nauki i rozwoju jeszcze częściej i z większym entuzjazmem niż kiedykolwiek. Z tym trudnym czasem poradziłam sobie lepiej niż sądziłam początkowo. Pomógł mi w tym niesamowicie mój rozwój osobisty i wcześniejsze spotkania mastermindowe, które wtedy (kto by pomyślał!) przygotowały mnie na ten kryzys.

Stałam się proaktywna i odpowiedzialna również za moich Klientów, których próbowałam podnieść na duchu i zorganizować im dodatkowo czas podczas lockdown’u. Sama wpadłam też dodatkowo w wir działań, żeby nie rozmyślać nad czymś, na co nie mam wpływu, a po prostu myśleć przyszłościowo.

Brzmi może jaka bajka, ale patrząc na siebie w 2008 roku kiedy też przechodziliśmy kryzys ekonomiczny, najchętniej schowałabym się wtedy pod kocem i płakała z bezradności.

Prowadzenie firmy było dla mnie wtedy koszmarem i nie miałam praktycznie, co włożyć do przysłowiowego garnka. Dziś paradoksalnie, pomimo pewnego poczucia utraty wolności i wpływu na cokolwiek, podczas pierwszych tygodni pandemii, czułam i czuję większą moc mojej sprawczości.

Drugi kryzys przechodzi się ławiej.

Przede wszystkim wiem, że trzeba działać pomimo wszystkiego.

4. Co jest Twoją pozazawodową pasją?

Uwielbiam podróżować, szkolić się i pisać na moim prywatnym blogu. Poza nauczaniem mogłabym w sumie robić te trzy rzeczy do końca życia. Podróżować po całym świecie ucząc innych, siebie i w międzyczasie pisać posty czy blog okraszając go zjawiskowymi fotkami z podróży 🙂

5. Co najbardziej kochasz w życiu?

Kocham to, co robię na co dzień więc w zasadzie poniekąd odpowiedziałam już na to pytanie wcześniej. Nie powiedziałam jednak jeszcze o tym, że kocham spotykać się z mądrymi, myślącymi, o otwartym umyśle i sercu ludźmi i oddawać się wraz z nimi intelektualno-emocjonalnej dyspucie. To mnie nakręca i daje motor do dalszych działań. A i taniec … jestem niespełnioną baletnicą. 😉 Dziś połączyłabym ten balet z hip-hopem.

6. Czego życzysz polskim przedsiębiorcom?

Życzę wszystkim nam, przedsiębiorcom wiele cierpliwości, umiejętności planowania, myślenia z wyprzedzeniem, szlifowania umiejętności liderskich. Patrząc czy słysząc od moich Klientów, co dzieje się w ich przedsiębiorstwach to jest to, nad czym powinniśmy nieustannie pracować, bo mamy jeszcze wszyscy tych cech, umiejętności i nawyków za mało.

7. Co według Ciebie oznacza określenie “robić swoje”?

Uwielbiam to sformułowanie i często je sobie i innym powtarzam. Swoją drogą nieźle sobie Marta wykombinowałaś z tym hasłem 😉

Dla mnie “robić swoje” oznacza przede wszystkim to, żeby nie przejmować się zbytnio ani nie sugerować tym, co “inni” pomyślą, co powiedzą, i czy na pewno nam wypada zrobić to czy owo. Musimy zadbać w pierwszej kolejności o siebie, bo nikt tego za nas nie uczyni. I działać z własnymi przekonaniami, wartościami i intuicją. Po prostu: robić swoje! :*

Dziękuję za zaproszenie do wywiadu i za to, co robisz na social media, Marta. Inspirujesz nas, mówiąc o bardzo ważnych sprawach. Krótko mówiąc: robisz przysłowiowy kawał dobrej roboty!

Kontakt z Agatą:

  1. Nauka języka angielskiego – Language Consulting
  2. Kanał na YouTube
  3. Fanpage na Facebooku
  4. Blog 

Marta Chłodnicka

Dodaj komentarz

Most popular

Skontaktuj się ze mną!
%d bloggers like this: