Robić Swoje

„Mieć listę marzeń i je odhaczać” – Ewa Gurban, trenerka fitness

Kobieta dynamit! Gdy tylko zaczął się mój pierwszy trening z Ewą, od razu przeczuwałam zakwasy kolejnego dnia. Rzeczywiście był wycisk! Przyjemny, skuteczny, naładowany pozytywną energią. Energią, która rozpiera Ewę, gdy jest instruktorką aqua aerobiku, lecz również wtedy, gdy pijesz z nią kawę czy… morsujesz 🙂 

Bardzo pragnę, abyście poznali tę wspaniałą, przedsiębiorczą kobietę: Ewa Gurban!

1. Czym się zajmujesz i dlaczego właśnie tym?

Ogólnie pojętym fitnessem i nauką pływania. Chociaż trzeba by powiedzieć, że spełnianiem swego powołania, bo tak to odczuwam. Kiedyś ktoś dobrze to ujął: zadaj sobie pytanie, co byś robiła, gdybyś miała tyle pieniędzy, że nie potrzebowałabyś już pracować na utrzymanie. Moja odpowiedź brzmi: to samo!

2. Jak zmienia się życie ludzi pod wpływem Twoich usług?

Wzrasta ich poziom energii i chęci do życia. Czują się lepiej, są sprawniejsi i zdrowsi. Lepiej wyglądają. Można powiedzieć, że odejmuję lat, kilogramów i trosk, a dodaję radości, satysfakcji i poczucia pewności siebie. Dostaję mnóstwo pozytywnych wiadomości o tym, jak zmieniło się ich postrzeganie siebie i jak zainspirowali innych. Te wszystkie wiadomości sprawiają, że nawet kiedy padam na twarz ze zmęczenia, to wstaję rano naładowana nową mocą.

3. Co zmieniło się w Twojej branży w czasie pandemii koronawirusa? Jak sobie z tym radzisz?

Moja branża, mówiąc kolokwialnie, dostała bardzo mocno po tyłku. To były świetnie rozwijające się biznesy małe i duże z tysiącami pasjonatów w zawodzie trenera czy instruktora i z setkami tysięcy regularnie ćwiczących ludzi. W październiku ponownie bez ostrzeżenia zostaliśmy pozbawieni możliwości pracy, ale też – w przypadku klientów – miejsc dbania o zdrowie, odporność i dobre samopoczucie.

Decyzja wydawała nam się niezrozumiała, biorąc pod uwagę zasady higieny, a od czerwca wręcz reżim sanitarny panujący na basenach, siłowniach i w klubach fitness.

Spora część branży przeniosła się do sieci (w tym ja), oferując możliwość trenowania w domu. I chociaż aktualnie istnieje ograniczona możliwość korzystania z siłowni, klubów fitness czy basenów, to reorganizacja całej branży jest faktem. Ja mam o tyle ułatwioną sytuację, że będąc osobą prowadzącą samodzielnie działalność gospodarczą, mogę pracować dalej, byleby mieć dostęp do internetu.

Stawiam mocno na rozwój usług fitness w sieci i z tym wiążę najbliższe plany zawodowe. Moja Najlepsza Ekipa na Świecie (prywatna płatna grupa treningowa) rośnie w siłę, a ja mimo zawirowań odczuwam satysfakcję z działań, które podejmuję.


4. Co jest Twoją pozazawodową pasją?

Kocham życie! Nie mam jednej konkretnej pasji (no może poza ruchem i jedzeniem). To jest raczej styl życia. Uwielbiam szwendać się, zwiedzać, odkrywać, próbować nowych rzeczy. Zawsze będę miała maślane oczy na widok jeziora czy lasu, ale też kota czy psa, jeża, żółwia, wiewiórki.

Pociągają mnie stare drewniane chaty na końcu świata, gdzie mieszkają ludzie opowiadający niezwykłe historie. Wspaniałymi wynalazkami tego świata są: książki, muzyka, kawa i pizza. Najlepsze zaś są inspirujące spotkania z drugim człowiekiem. Czasem to są codzienne zetknięcia z tymi samymi osobami, a czasem zupełnie przypadkowe wpadnięcie na kogoś, kto wprowadza niezwykłe, twórcze zamieszanie.

Po prostu: życie to przygoda!

5. Co najbardziej kochasz w życiu?

Po części odpowiedź jest zawarta powyżej. Natomiast kiedyś bardzo nad się zastanawiałam – bez czego nie dałabym rady żyć. I jest to wolność. Bardzo szeroko pojęta. Dla mnie wolność to możliwość życia po swojemu, rozwijania się w dowolnym kierunku, swoboda wyboru. Dlatego tak bardzo boli mnie to, co dzieje się dookoła. Tym bardziej, że bardzo czuję się związana z Polską i nie chcę z niej wyjeżdżać. Nie chcę rozwijać tematu, bo jest już zbyt wiele podziałów. Mam tylko nadzieję, że pozostanę wolnym człowiekiem, po prostu.

6. Czego życzysz polskim przedsiębiorcom?

Dużo sił. I zjednoczenia tych sił. Dotychczas radziliśmy sobie świetnie. Polacy są genialni w dawaniu sobie rady w każdych warunkach. Natomiast dramatem tego kraju (poza rządzącymi, nie tylko teraz) są bezsensowne kłótnie i zawiść. Gdyby w miejsce trwania na siłę przy swoim, zacietrzewienia, czy patrzenia tylko na czubek swego nosa, weszły poczucie solidarności i odpowiedzialności za kraj, zwykła ludzka życzliwość, chęć wzajemnego wspierania się, wzajemne zaufanie, to żyłoby się nam wszystkim lepiej.

Bo o kreatywność, zaradność i werwę się nie obawiam.

7. Co według Ciebie oznacza określenie “robić swoje”?

Żyć według swoich zasad, pod warunkiem, że nie krzywdzą innych. Wykorzystywać swoje wrodzone talenty i nabyte umiejętności, by być przydatnym światu i ludziom. Działać z przekonaniem i niezłomną wiarą w siebie mimo przeszkód. Mieć listę marzeń i odhaczać po kolei każdy z punktów.

Ewę Gurban możecie znaleźć na Facebooku. Prowadzi regularne treningi online!

 

Marta Chłodnicka

Dodaj komentarz

Most popular

Skontaktuj się ze mną!
%d bloggers like this: